Od sezonu 2011/2012 obowiązuje "TATRY SKI" – wspólny karnet.
TatrySki to system wspólnej karty w ośrodkach narciarskich Białki Tatrzańskiej
Kotelnica Bania, Kaniówka, Jurgowa Hawrań i Kluszkowców Czorsztyn-Ski.
tęsknię za morzem , za ciepłym słońcem
spacerem plażą o zachodzie
łagodnym szumem fal tańczących
tęczowym światła odbiciem w wodzie
.... usiąść na piasku bez pośpiechu
na horyzoncie w statek wbić oczy
rozpuścić myśli na cztery strony
a morze fale niech toczy i toczy.....
tęsknię za ciszą i spokojem
rozleniwioną duszą o świcie
pozostawieniem trosk codziennych
i zatrzymaniem pędu życia.
Koniec lata
przez brodę rudych traw w zakola lasu
i dalej aż na grzbiet pochyłej ziemi
wiła się wąska ścieżka ku jesieni
a wiatr rozpierzał chmury w cienkie pasy
cirrusów lekko pastel w niebo wcierał
gdy dmuchnął mocniej wtedy ciepłe krople
rosiły łąkę, bruzdy pół - zmarszczone
wiekiem czoło.
a widok ten zapierał oddech.
staliśmy zapatrzeni. jeszcze
się ptak na niebie z wiatrem przekomarzał
lecz malarz siwą chmurę pchnął w powietrze
perłami pękła sztafaż się
rozmazał i lśniłaś.
drogą biegliśmy na oślep
w jesienny pejzaż.
to był koniec lata
Mgła nad bagnem
Na trawie rosa
Śpiew ptaków cichnie
Nad morzem
Nad jeziorami
I w lasach
To koniec lata
Jesień już wita
Wita nas
Coraz chłodniej
Słoneczko już mniej grzeje
Kapelusz na głowie
Od wiatru się chwieje
Lecz i te dni
Są piękne też
Kolory tęczy wśród drzew
A więc nie przejmuj się
I w złotej porze roku dobrze żyj
Organizujemy imprezy dla grup zorganizowanych z cateringiem, Istnieje możliwość "wynajęcia" kamieniołomu w cenie 400zł/dzień oraz terenu za 1000zł/dzień.
tęsknię za morzem , za ciepłym słońcem
spacerem plażą o zachodzie
łagodnym szumem fal tańczących
tęczowym światła odbiciem w wodzie
.... usiąść na piasku bez pośpiechu
na horyzoncie w statek wbić oczy
rozpuścić myśli na cztery strony
a morze fale niech toczy i toczy.....
tęsknię za ciszą i spokojem
rozleniwioną duszą o świcie
pozostawieniem trosk codziennych
i zatrzymaniem pędu życia.
Koniec lata
przez brodę rudych traw w zakola lasu
i dalej aż na grzbiet pochyłej ziemi
wiła się wąska ścieżka ku jesieni
a wiatr rozpierzał chmury w cienkie pasy
cirrusów lekko pastel w niebo wcierał
gdy dmuchnął mocniej wtedy ciepłe krople
rosiły łąkę, bruzdy pół - zmarszczone
wiekiem czoło.
a widok ten zapierał oddech.
staliśmy zapatrzeni. jeszcze
się ptak na niebie z wiatrem przekomarzał
lecz malarz siwą chmurę pchnął w powietrze
perłami pękła sztafaż się
rozmazał i lśniłaś.
drogą biegliśmy na oślep
w jesienny pejzaż.
to był koniec lata
Mgła nad bagnem
Na trawie rosa
Śpiew ptaków cichnie
Nad morzem
Nad jeziorami
I w lasach
To koniec lata
Jesień już wita
Wita nas
Coraz chłodniej
Słoneczko już mniej grzeje
Kapelusz na głowie
Od wiatru się chwieje
Lecz i te dni
Są piękne też
Kolory tęczy wśród drzew
A więc nie przejmuj się
I w złotej porze roku dobrze żyj